Szmateksy, lumpeksy, ciucholandy czy second handy – nazywane są różnie. Przez jednych znienawidzone, przez innych ubóstwiane. Co takiego mają w sobie lumpeksy, że przyciągają ogromne tłumy klientów? Kilkanaście lat temu szturmem wdarły się na polski rynek ciucholandy. Zapewne wiele z nas pamięta hasła, które niegdyś widniały na szyldach tych sklepów – „Tania odzież z zachodu”, „Fatałaszki prosto z Włoch”, „Odzież na wagę”, „Szperaczek”, czy „Tani ciuszek”. Żródło info i foto: wp.pl
5 ostatnich postów użytkownika admina
- Letnie sukienki Miss Selfridge
- Top projektu Zemełka i Pirowska
- Pantofle Lo Res
- Stylizacje w duchu pin-up
- Koktajlowa sukienka na jedno ramię


Pozostaw komentarz